O mnie

Mam na imię Dorota.

Jestem farmaceutą z kilkunastoletnim stażem pracy, kierownikiem apteki, przez chwilę próbowałam sił we florystyce, ale mi przeszło; więcej grzechów nie pamiętam.

Wspierają mnie kochany mąż, a czasem nawet i córki, ale bez przesady – na razie tak pięknie i uroczo wychodzi im sabotaż. Poza tym mam całe mnóstwo świetnych ludzi wokół siebie. Nie wiem, co łykają, albo może to coś w powietrzu, ale są świetni. I już.

Do tego jestem napędzana przez:

– hektolitry kawy i, niestety, lodów;

– muzykę (czasem poważną, a czasem nie bardzo);

– książki (i te medyczno-farmaceutyczne, ale też fantastykę i sf)

– filmy (również fantastyka i sf, a nie tam żadne ballady i romanse – prawda, żem żona idealna? )

– piękno i harmonię kolorów, kwiatów, wzorów… no ciężki i specyficzny przypadek estetki

oraz:

– sen (obiektywnie za dużo, z mojego punktu widzenia wiecznie za mało…)

Cieszę się, że tu jesteś. A teraz już dość tego słodzenia, przejdźmy do opowieści 🙂