dawne leki

Kantarydy i amory

Posted on

W „Farmakologii felczerskiej” z 1910r. Oks opisuje surowiec następująco: „Cantharides, muchy hiszpańskie . Silnie podrażniające, odciągające, moczopędne, namiesięczne. Mocno podrażnia nerki! Wyższe dawki 0,05 pro dosi—0,10 pro die”. I oznacza surowiec jako szczególnie niebezpieczny.

#pigułkawponiedziałek

Leki, bez których nie chce się żyć

Posted on

Wpis powstawał stopniowo, i również stopniowo publikowany był na fanpage’u, oznaczony jako #dawneleki. A teraz czas zebrać powstałe w tym temacie teksty w jeden słodki, aromatyczny i rozgrzewający ulepek. Normalnie cieszę się jak dziecko na te ilości cukru, miodu i… czekolady! Apteka niczym pracownia cukiernicza? Tak, tak, nie zaszła żadna pomyłka, jesteśmy wśród przepisów na […]

farmacja w kosmosie

Kosmiczna historia pompy insulinowej

Posted on

Insulina, czyli sprawca całego zamieszania, to hormon wydzielany przez komórki beta trzustki. Jest kluczem, bez którego komórka nie dostanie glukozy, czyli źródła energii z pożywienia. Bez insuliny glukoza krąży we krwi i nie jest w stanie dostać się do komórek ciała. Pożywienia w bród, a organizm głoduje. Popatrzcie na zamieszczone zdjęcia pierwszych pacjentów leczonych insuliną: te dzieci są totalnie wycieńczone, zagłodzone, mimo, że poziomy cukru w ich krwi osiągały horrendalne wartości.

dawne leki

Tajemnica szczęścia

Posted on

„Leki” w sam raz na ciężki poniedziałek. Czyli na powrót do pracy po urlopie, na poranne szykowanie dzieci do przedszkola i szkoły, na złe oceny i uwagi z zachowania, na bałagan, zimowe rachunki za gaz i małą ilość słońca 😉 Usiądźcie wygodnie, w ogóle koniecznie usiądźcie… Inaczej odlecicie w kosmos już od samego czytania.