dawne lekiSzkodliwe "leczenie" i piękno za wszelką cenę

Tajemnica szczęścia

Dziś postaramy się zgłębić tajemnicę szczęścia ludzkiego.

Nie da się w kilku słowach?

Ależ moi drodzy, da się.

Mówimy o czasach, gdzie nie ustalono jeszcze procedur rejestracji i klinicznych badań leków, gdzie można było dobrać i opatentować niemal dowolny skład, sprzedawać go i reklamować bez umiaru w prasie.

Usiądźcie wygodnie, w ogóle koniecznie usiądźcie… Inaczej odlecicie w kosmos już od samego czytania.

Gotowi? Zaczynamy!

Chlorodyne, czyli laudanum (alkoholowy roztwór opium) zmieszane z chloroformem oraz nalewką z konopi. Znany również pod nazwą One Night Cough Syrup, którego zdjęcie krąży po internecie. Reklamowany w ówczesnej prasie.

Lek w sam raz na palpitacje i histerię, i spazmy.

Czyli na powrót do pracy po urlopie, na poranne szykowanie dzieci do przedszkola i szkoły, na złe oceny i uwagi z zachowania, na bałagan, zimowe rachunki za gaz i małą ilość słońca 😉

Oraz przy okazji na astmę, zapalenie oskrzeli, kaszel, gorączkę, krup, biegunkę, migreny, neuralgie, i reumatyzm…

Ból zęba? Szanowni Państwo, poznajcie niezawodne lekarstwo, bowiem pod koniec XIX w, już za jedyne 15 centów, mogliście być leczeni kokainą.

Astma, podrażnione gardło, zapalenie oskrzeli albo katar sienny?

Hmmm, więc zaciągnij się pacjencie, byle mocno! Jedyne, o czym musisz pamiętać, to żeby mieć skończone 6 (słownie: sześć) lat. Pięciolatek z papierosem już wtedy wyglądał co najmniej niekorzystnie.

Czas na eliksir życia, który już znacie:



Credit: Hall’s Coca Wine : the elixir of life. Credit: Wellcome Collection. Attribution 4.0 International (CC BY 4.0)

Kaszelek? Aaaa, to prrroooszszszsz… Kaszel zawsze widać był passe, tylko teraz nie mamy na niego takich sposobów z rozmachem.

A na koniec, może sobie schudniemy i ogarniemy wszystkie obowiązki, jak reklamowano amfę w latach 30 i 40 XX wieku?

https://www.therecoveryvillage.com/amphetamine-addiction/history/

Eteromiania…

…nie mylić z czym innym 😉

Eter był krokiem milowym w anestezjologii, ale także szeroko rozpowszechnionym narkotykiem. Władze polskie dopiero w 1923roku wprowadziły zakazy i ograniczenia użycia eteru. Był tańszy i szybszy w działaniu od alkoholu, a poza tym niezastąpiony i uniwersalny.

Korzystał z niego i Witkacy, i pozostała bohema artystyczna, i arystokraci; robotnicy, górnicy i chłopi; matki podawały go płaczącym niemowlakom, niech maleństwa śpią słodko…



Nieotwierana metalowa butelka z eterem, New York, United States, 189. Credit: Science Museum, London. Attribution 4.0 International (CC BY 4.0)

#nieróbcietegowdomach

#anipozadomem