Smrodzieniec, czyli czarcie łajno

Zaczyna się malowniczo 🙂

Ale dziś prawdziwy dawny przepis na pigułki, choć wcale nie tak stary, bo z początków XX w; pochodzi z Farmakologii felczerskiej doktora B.A. Oksa, wydanej w 1910r (aż nóżkami przebieram, bo znalazłam ją w archiwach cyfrowych; normalnie skarb!)

Rec. Pulv. Rad. Valerianae Asae foetidae ana 4.0 q.s. ut f.pil. NXXX consper lycopodio

Lek przeznaczony był do leczenia przypadłości zwanej histerią.

Walerianę wszyscy znają. A jak nie znają, to może się pojawi w którymś z kolejnych wpisów?

Ostatni zapis consper lycopodio oznacza posypanie zarodnikami widłaka goździstego, popularnej rośliny łąk i pół. Zarodniki te, w postaci żółtego proszku miały tutaj to samo zadanie, co zasypka: nie dopuścić do zlepienia się wykonywanych pigułek (pilula).

Aktualnie widłak goździsty (Lycopodium clavatum L.) bywa dostępny w postaci suszonego całego ziela. Oraz przywłaszczyła go sobie homeopatia (nie mylić ze wszech miar pożądanym i uzasadnionym w medycynie i farmacji ziołolecznictwem!), tworząc rzekome lekarstwa o różnych stopniach trituracji (rozcieńczenia).

Lecz naszym bohaterem dziś jest Asa foetida, gumożywica smrodzieńcowa, czyli czarcie łajno. Otrzymuje się ją z soku mlecznego zapaliczki cuchnącej Ferula assa foetida L. (Ferula scorodosma Bentley et Trimen), z rodziny selerowatych (Apiacae; dawniej baldaszkowate Umbelliferae) – czyli krewniak pietruszki, biedrzeńca anyżu, kminu, kolendry, fenkułu, barszczu, marchwi, kopru, pasternaku, a także… szaleju (i to zapamiętacie, jak znam życie).

Lubicie kuchnię indyjską? Najpewniej tam spotkacie tę roślinę, pod nazwą asafetyda; taki intensywnie żółty proszek. Jest ona ostrą przyprawą, o bardzo intensywnym, podobnym do czosnkowego, zapachu, dodawaną do potraw dosłownie po szczypcie.

To co ona robi w recepturze aptecznej?

Figuruje 😉

A tak serio – był to niezwykle ceniony surowiec farmakopealny. W czasach swojej świetności znajdował się w każdej szanującej się aptece. Co prawda musiał być przechowywany oddzielnie, w szczelnie zamkniętych naczyniach glinianych lub blaszanych, i z dala od innych surowców.

Zawiera do 9% olejku eterycznego, do tego gumy i żywice. Za intensywny, niekoniecznie miły, zapach odpowiadają głównie siarczki i dwusiarczki. Do tego w surowcu (już nie robię podziału na ziele, sok mleczny i olejek, bo to nie zajęcia z farmakognozji 😉 ) wykryto m. in. wanilinę (tę samą, co w cukrze wanilinowym do wypieków), alfa i beta pinen (sztandarowe składniki olejku sosnowego), kwas ferulowy (ceniony antyoksydant, w połączeniu z witaminami C i E stosowany w kosmetykach), umbeliferon (jest np. w rumianku). I macie odpowiedź, dlaczego pioruństwo śmierdzi, taki zestaw pachnących składników jest niczym mieszanka wybuchowa! Niczym czarcie łajno, która to nazwa weszła do użytku, niezależnie od języka (Stercus diaboli, Devil’s Dung, Teufelsdreck…)

Dawniej stosowano Asa foetida w nerwicach, hipochondrii, histerii; jako surowiec wspomagający trawienie i w zaparciach. A do tego jako… afrodyzjak. A także… no w sumie jako antykoncepcja. Aptekarze z dawnych Kresów znali następujący sposób: matki wieszały córkom na szyi maleńki woreczek z kilkoma grudkami czarciego łajna, i mogły spać spokojnie, gdy córka szła na wiejską zabawę. Żaden niepożądany amant przecież się nawet nie zbliży, gdy poczuje aromat Asa foetida.

Znalazłam wzmianki, że w dzisiejszych czasach surowiec ten próbuje się wykorzystać w leczeniu zespołu jelita wrażliwego (IBS), ale nie przywiązywałabym do tej informacji jakiejś szczególnej wagi.

A na koniec bajka.

Ponoć sam Prometeusz ukrył ogień w pewnej roślinie: od tej pory nazywana była ona zapaliczką. Zapaliczka ma bowiem pewną prawdziwą już właściwość: jej biały rdzeń, gdy wyschnie, zaczyna się tlić od środka, ale nie uszkadza tkanek zewnętrznych i kory rośliny.

Jeżeli chcielibyście więcej wpisów o ziołach, albo może o homeopatii (ale tu nie nastawiajcie się na pozytywy, o nienienie), a może i o histerii, co mi tam – dajcie znać w komentarzach.

Korzystałam z:

B.A. Oks Farmakologja felczerska Warszawa 1910r

www.bbcgoodfood.com/glossary/asafoetida

aptekarzpolski.pl/wiedza/12-2012-pochodnia-prometeusza/

aptekarzpolski.pl/lifestyle/aptekarskie-silva-rerum-czyli-subiektywny-slownik-farmaceutycznych-tajemnic/